25 września 2017

Planowane rozszerzenie obrony koniecznej

W związku ze zmianami w kodeksie karnym, od tej pory, osoba, która stara się powstrzymać  napastnika próbującego dostać się na posesję, do mieszkania lub domu i przekroczy granicę obrony koniecznej, nie zostanie ukarana. Z wyłączeniem sytuacji, gdy działanie samoobronne będzie jednoznacznie nieadekwatne do sytuacji zagrożenia, osoba starająca się powstrzymać agresora nie poniesie kart.

Obecnie nie podlega karze osoba działająca w ramach samoobrony, która przekracza granicę obrony koniecznej z powodu wzburzenia lub strachu spowodowanego okolicznościami natarcia. Dzięki zmianom przyjętym przez Radę Ministrów, w sytuacji wtargnięcia napastnika do miejsca zamieszkania ofiary, organy ścigania nie będą dochodzić czy działania napadniętego znajdują swoje uzasadnienie w strachu lub wzburzeniu.

MS tłumaczy tę zmianę twierdząc, że napastnik nie powinien być uprzywilejowany względem ofiary. Jak dodaje: „prawo musi być po stronie uczciwego człowieka”. Jak twierdzi Minister Sprawiedliwości, prawo nie powinno chronić osób, które dopuszczają się przestępstwa. Ofiary napaści nie powinny również obawiać się konsekwencji wynikających z przeciwdziałania bezprawnym aktom. Zmiany mają spowodować dwojakie skutki: z jednej strony potencjalny napastnik musi zdawać sobie sprawę z tego, że jego ofiara ma prawo się bronić i podjąć próbę odparcia ataku. Kolejno, istotne jest także poczucie obywateli, że reagując na stan zagrożenia spowodowany działaniem agresora nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Zmianie nie ulega ocena tego, czy doszło do przekroczenia granic obrony koniecznej. Decyzję o tej kwalifikacji nadal będzie podejmował prokurator. Jeśli uzna on, że podjęte przez napadniętego działania były uzasadnione, będzie mógł podjęć decyzję o umorzeniu sprawy na etapie postępowania przygotowawczego. Od decyzji prokuratora przysługuje zażalenie do sądu.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od daty jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Top