17 sierpnia 2017

Obowiązek alimentacyjny wobec byłego małżonka wygasa po okresie 5 lat

W marcu 2011 roku orzeczono rozwód pomiędzy byłymi małżonkami. Zgodnie z wyrokiem SN, na powoda nałożono obowiązek alimentacyjny w wysokości 600 zł miesięcznie. Mężczyzna punktualnie realizował obowiązek alimentacyjny, wysyłając żonie kwotę zasądzoną, a niejednokrotnie nawet wyższą. Po upłynięciu 5 lat od usankcjonowania wyroku, powód wystąpił do sądu o ustalenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego.

Była małżonka, w odpowiedzi na pozew, wystąpiła z powództwem wzajemnym, żądając jednocześnie przedłużenia obowiązku ciążącego na byłym małżonku, a także podwyższenia kwoty do 1200 zł. Uzasadniając swoje roszczenie wyjaśniała, że podczas rozwodu były małżonek zobowiązał się do bezterminowego świadczenia alimentacyjnego  w związku z jej złym stanem zdrowia. Była małżonka z uwagi na zły stan zdrowia od czasu rozwodu przebywa na rencie oraz jest całkowicie niezdolna do podjęcia zatrudnienia. Nadmieniła jednocześnie, że kwota, którą obecnie otrzymuje nie wystarcza jej na utrzymanie, a pozbawienie comiesięcznej kwoty alimentacyjnej wpłynie katastrofalnie na jej życie codzienne.

Po przeanalizowaniu sprawy sąd uznał za zasadne powództwo mężczyzny. Powołał się na art. 60 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, na mocy którego małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może wnosić o dostarczania środków koniecznych do utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom byłego małżonka oraz stosownych do możliwości majątkowych zobowiązanego od byłego małżonka.

Sąd zaznaczył jednak, że w tej sprawie zastosowanie odnajduje § 3, w którym wyliczone zostały przypadki wygaśnięcia wspomnianego obowiązku. Mowa o sytuacji, gdy ma miejsce zawarcia przez otrzymującego alimenty nowego małżeństwa, a także, o sytuacji, gdy mija pięć lat od orzeczenia rozwodu (jeśli sąd biorąc pod uwagę okoliczności wyjątkowe nie przedłuży tego terminu). Żeby roszczenie kobiety mogło być skuteczne terminu do zaistnienia wyjątkowych okoliczności musiałoby dojść w okresie pięciu lat od momentu orzeczenia rozwodu.

Wspomniane „okoliczności wyjątkowe” – jak podaje w uzasadnieniu Sąd – nie zostały dookreślone w przepisach, jednak przyjąć należy, że są to między innymi takie czynniki, jak: wyraźne dysproporcje w sytuacji finansowo-materialnej po rozwodzie, długość pożycia, obiektywne przyczyny wpływające na niemożność lub ograniczoną możliwość zarobkowania oraz możliwość otrzymania pomocy ze strony innych członków rodziny.

Analizując sprawę, sąd nie stwierdził, by zaistniały wyjątkowe okoliczności. Uznał, że kobieta znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, jednak zauważał jednocześnie, że swoim zachowaniem nie stara się w jakikolwiek sposób wpłynąć na polepszenie własnych  warunków bytowych. Z orzeczeń lekarskich wynika, że kobieta może podjąć pracę w warunkach chronionych. Ponadto stan zdrowia kobiety nie uległ wyraźnemu pogorszeniu  od momentu orzeczenia rozwodu, a pozwana – na co zwraca uwagę sąd – będąca z wykształcenia księgową, może swój zawód wykonywać w miejscu zamieszkania.

Ponadto, sąd zaznaczył, że mężczyzna samodzielnie utrzymuje syna, choć obowiązek ten ciąży na obojgu rodzicach. Sąd wskazał także na niegospodarność kobiety, przywołując wątpliwości, które wzbudziły wydatki choćby na papierosy, przy jednoczesnym podnoszeniu argumentu, że byłej małżonce braku na pokrycie opłat mieszkaniowych. Sąd wskazał więc na konieczność różnicowania własnych potrzeb przez kobietę, która z uwagi na chorobę posiada ograniczoną możliwość zarobkowania. Wobec tego, była małżonka nie powinna oczekiwać, że jej sytuacja finansowa po rozwodzie nie ulegnie pogorszeniu.

Z uwagi na powyższe, sąd uznał obowiązek alimentacyjny za wygasły oraz oddalił powództwo wzajemne kobiety.

Na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Olsztynie, sygn. akt III RC 574/16

Top