23 lipca 2017

Zagadnienie odpowiedzialności za wypadek drogowy

Rozróżnienie „wypadku” od „kolizji” częstokroć przysparza wielu problemów natury praktycznej, a niejednokrotnie również prawnej. Warto zapoznać się z omawianą różnicą oraz towarzyszącymi jej konsekwencjami.

Różnica pomiędzy „wypadkiem drogowym”, a kolizją sprowadza się w zasadzie do skutków w postaci poważniejszych obrażeń, a także problemów zdrowotnych osób w nim uczestniczących. Zgodnie z kodeksem karnym, o wypadku można mówić w sytuacji, gdy ktoś dozna w jego wyniku uszczerbku na zdrowiu, trwającego przez okres powyżej siedmiu dni. Innymi słowy, jeżeli na skutek kolizji na drodze, uczestnik doznał, np. złamań czy innych uszkodzeń ciała, wskazane jest przeprowadzenie postępowania przygotowawczego.

Odpowiedzialnym za wypadek jest ten, kto „chociażby nieumyślnie naruszając zasady bezpieczeństwa (…) spowoduje nieumyślnie wypadek..” (por. art. 177 k.k.). Jak można wywnioskować z przepisu, odpowiedzialność karna za spowodowanie wypadku jest bardzo szeroka, gdyż uzależniona jest wyłącznie od tego czy sprawca  naruszył swoim działaniem bądź zaniechaniem jakiekolwiek zasady bezpieczeństwa w ruchu (choćby nieumyślnie!), a także czy zaistniał związek przyczynowy pomiędzy tym zachowaniem a uszkodzeniami ciała innej osoby.

Warto podkreślić, iż co do zasady, odpowiedzialność sprawcy wypadku nie jest uzależniona od zachowania pokrzywdzonego, od którego wcale nie wymaga się, aby zachowywał się prawidłowo. Do ukarania sprawcy wypadku może dojść więc także wtedy, gdy pokrzywdzony sam naruszał zasady bezpieczeństwa na drodze, o ile tylko zasady te naruszył także oskarżony. Powyższe potwierdza aktualne orzecznictwo, w tym orzeczenie z dnia 3 marca 2016 roku (sygn. akt III KK 415/15), gdzie Sąd Najwyższy zaznacza, iż każdorazowo, kiedy zarówno pokrzywdzony jak i sprawca swoimi zachowaniami przyczynili się do wystąpienia wypadku i obaj naruszyli reguły bezpieczeństwa na drodze, Sąd zobowiązany jest dogłębnie zweryfikować stopień tych naruszeń.

Tym niemniej, możliwa jest również sytuacja, gdy pomimo naruszenia zasad bezpieczeństwa przez „sprawcę” wypadku, uchybienie zasadom bezpieczeństwa przez pokrzywdzonego będzie na tyle poważne, że przesądzi o braku odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku. Warto zatem każdorazowo podchodzić do sprawy indywidualnie i uwzględniać wszelkie okoliczności, w tym możliwość przyczynienia się pokrzywdzonego do zaistniałego zdarzenia.

Top